-
Obraz rewolucji w “Przedwiośniu”
Cezary Baryka na tle rewolucji
Cezary jest młodym, rozpieszczonym przez rodziców chłopcem. Lecz gdy nadchodzi rewolucja zachodzą w nim przemiany. Najpierw jest to postawa chłopca, który wszystkie swoje czyny i przekonania opiera na rewolucji. Sądzi, że jest ona pozytywnym zjawiskiem. Staje się łobuzem, chuliganem, z którym matka nie daje sobie rady. Po jej śmierci budzą się w nim uczucia, których dotąd nie znał. Zostaje sam na świecie, bez matki, ojca oraz jak się niedługo okazuje, bez dóbr materialnych i środków do życia. Chce przeżyć, dlatego podporządkowuje się rewolucji. Mimo tego, że wie jak bardzo jest ona zła i szkodliwa. Pracuje zakopując trupy Ormian mordowanych przez Tatarów. Staje się silny, opanowany, samowystarczalny i pełny nadziei na “lepsze jutro”.
Obraz rewolucji
Rewolucja przebiegała bardzo krwawo. Tatarzy i Ormianie, którzy toczyli walkę nie zważali na to, kogo i jak zabijają. Ostatecznie zwyciężają Tatarzy, a trupy Ormian krwawią całą Rosję. Obraz rewolucji w “Przedwiośniu” jest bardzo podobny do obrazu walk w “Nie-boskiej komedii”.
Symbol szklanych domów
Obraz “Szklanych domów” ukazuje marzenia na lepszą przyszłość, wspaniały dom oraz rodzinę. Symbolizuje nadzieję i to, czego nie posiadano w czasie rewolucji. “Szklane domy” budziły chęć do ucieczki z obszaru rewolucji oraz nadzieję i marzenia. Jak się później okazało - złudne marzenia.
-
Cezary Baryka - spadkobierca ideałów romantycznych?
Cezary Baryka jest po części spadkobiercą ideałów romantycznych, a po części prezentuje człowieka całkiem innego, o odmiennych racjach. Przede wszystkim przejawia się w nim duch pozytywisty. Gdy przyjeżdża do Polski jest przerażony realiami ubogiego społeczeństwa, widzi ogromną przepaść między bogatymi a biednymi. Szczerze, głęboko jest przejęty programem reform społecznych. Domaga się godziwych warunków życia i pracy dla chłopów i robotników. W osobie Cezarego można odnaleźć też cechy romantyka: przeżywa nieszczęśliwą i burzliwą miłość do Laury. Cechuje go młodzieńcza chęć przebudowy świata, targa nim niepokój o los swój i Polski. Przez całe życie szuka idei, której się poświęci bez reszty. Początkowo myśli, że jest to rewolucja, jednak rezygnuje z niej widząc bestialstwo i orkucieństwo. Nadal bezskutecznie szuka i nie znajduje celu, idei, która ma mu przyświecać. W ostatniej scenie powieści idzie na czele strajku robotniczego, kierującego sie na Belweder. W pewnym momencie Cezary: “wyszedł z szeregu” i “parł dzielnie”. Dostrzec można w tym geście, że nie chce żyć w takim państwie. Nie chce ponownie patrzyć na rozlew krwi. Do końca pozostaje niezdecydowany i nie utożsamia się z żadną z koncepcji odbudowy państwa.





