duży wybór wypracowań, fachowe porady !!!
RSS icon Email icon Home icon
dobre pisanie, wszystko o pisaniu
  • J. Tuwim “Leśna sprawa” “Zadymka”

    Posted on maj 24th, 2010 admin 99 comments
    <

    Leśna sprawa

    Wiersz - liryka wspomnienia, liryka refleksyjna. Pojawia się opis przyrody leśnej, wilgoć, chłód, dźwięk (ciurczał). Sytuacja opisana jest w synestezyjny sposób. Natura pochłania podmiot liryczny, jest rozkoszą, staje się niemal niedorzecznym stworem. Pojawia się refleksja metafizyczna: przyroda początkiem i końcem życia człowieka. Las jest pretekstem do opisu sytuacji  ludzkiej - metafizyczna koncepcja. Wiersz stroficzny, 4 wersowy, klasyczny, rymy niedokładne- charakter doniosły. Zabawa zgłoskami, asocjacje, rytmika, dźwiękonaśladownictwo.

    Zadymka

    Wiersz stroficzny, klasycznym rytmika, rymy naprzemienne męskie i żeńskie. Natura współgra z człowiekiem - zadymka, zima, śnieg. Nastrój wiersza pesymistyczny, depresyjny. Pojawia się katastrofizm - bezsens, bezład, dzienny i pokoleniowy (mój wiek). Refren: czy to dobrze, czy źle? Neologizmy: pośnieżne, podzwonne. Ostatni wers: podmiot liryczny to poeta, ocala się przed pesymizmem przez wiersze. Bezprzyczynność daje wierszom w ofierze, wiersz często śpiewany.

  • J. Iwaszkiewicz “Erotyk”, “Groteska”, “Lipiec”

    Posted on maj 22nd, 2010 admin 107 comments
    <

    Erotyk

    Wiersz nie ma nic wspólnego z erotykiem, to zwykły opis kosza owoców. Twarde czereśnie jak wargi… Symboliczny opis owoców, a język wpływa na podświadomość. Poeta bawi się naszymi myślami, owoc najsoczystszy to tajemnica, jest zasłonięty - być może to pożądanie. Wiersz klasycystyczny, reotryka podniosła.

    Groteska

    Podmiot liryczny spotyka kobietę w sytuacji egzotycznej, później murzynkę, która przepisuje jego sonet o wyblakłym tonie. Rymy częstochowskie. Groteska samej formy, całej sytuacji. Poeta jest groteskowy w stosunku do samego siebie, jest słabym poetą.

    Lipiec

    Wiersz o skocznej formie. To, co opisuje to coś frywolnego. Pomdiot liryczny jest szczęśliwy, dominuje euforia, zabawa, witalizm - cieszenie się życiem.

  • J. Lechoń “Herostrates”

    Posted on marzec 25th, 2010 admin No comments
    <

    Wiersz pochodzi z tomiku “Karmazynowy Poemat”. na początku warto wyjasnić kim był Herostrates. Był szewcem z Efezu, który pragnął zdobyć nieśmiertelną sławę i w tym celu podpalił światynię Artemidy. Za swój czyn został skazany na śmierć. W wierszu poeta też targa się na świętość jak Herostrates, gdyż chce zerwać z przeszłością - tradycją romantyczną.Wiersz ma charakter ironiczny. Polska wydaje się kościotrupem, nie posiada ciała, treści znaczącej. O zwalcież mi Łazienki - niczym Herostrates, są one filarem Romantyzmu. Poeta odrzuca Romantyzm, ale nie chce być samodzielny, lecz działać z narodem. Trupem jest Polska zbudowana z paradygmatów romantycznych. Poeta chce poezji dającej wszystkiemy równouprawnienie, cielesność. Poezja nie może mieć misji. A wiosną niechaj wiosnę, nie Polskę, zobaczę. Troska o Polskę nadal trwa - zakończenie, czy istnieje coś poza Polską.

  • Konstanty Ildefons Gałczyński “Bal u Salomona”, “Rozmowa liryczna”

    Posted on marzec 7th, 2009 admin No comments
    <

    “Bal u Salomona”

    W utworze Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pt. “Bal u Salomona” można odnaleźć wiele elementów satyrycznych jak i katastroficznych. Jednym z satyrycznych obrazów jest postać pijanego lorda, który boi się straszliwego sensu, obżerający sie dyrektor czy też mistrz ceremonii każący chłopcom tańczyć, skarżący się na małą liczbę znakomitości, mało ogniste poncze.
    Katastrofizm objawia sie w śmierci lorda, gdyż jak wiadomo: “znaleziono go z zatrutym mózgiem”, a wcześniej miał wizję, bo bał się straszliwego sensu. Inna sceną katastroficzną jest oplatanie gości przez pnącza roślin, co wskazuje na obłęd natury: “formy o diabolicznej wrażliwości”.
    W utworze ośmieszona jest inteligencja, która bawiąc się na balu spija się i nie kontroluje swoich zachowań. Ukazane jest jej prawdziwie oblicze. Katastrofizm służy wzbudzeniu grozy w czytelniku.

    “Rozmowa liryczna”

    Gałczyński mówi o miłości, o tym co jest znane każdemu. Koncentruje się na zwykłym człowieku, kocha po prostu, w zwykłych rzeczach. Nieważne, w czym ubrana, co robi, gdzie jest ukochana osoba. Zawsze się ją kocha, czy latem, zimą czy jesienią. Miłość jest piękna niezależnie od tego jak wygląda- podmiot liryczny kocha swoją wybrankę. Dniem i nocą, dzisiaj wczoraj i jutro.

  • Realizacja haseł Skamandrytów w poezji K. Wierzyńskiego

    Posted on marzec 1st, 2009 admin No comments
    <

    Wierzyński w swoim utworze “Tyle jest we mnie bajecznej pogody” jest zwolennikiem witalistycznej koncepcji egzystencji, jest piewcą radości życia i młodości. Wiersz przepełniony jest pozytywną energią, szczęściem, uśmiechem. Podmiot liryczny jest pogodny, szalony w pozytywnym tego słowa znaczeniu, cieszy się młodością, nie może usiedzieć w jednym miejscu, wciąż mu go brakuje.
    Wydaje się, że jego towrzyszem jest wiatr, a w jego sercu jest słońce. To świadczy o tym, że podmiot liryczny czuje się ściśle związany z przyrodą, jest jej częścią. Nie martwi się zbytnio o sprawy doczesne, myślami jest gdzie indziej. Jest: “niepowstrzymany i rozpromieniony jak elektryczność, jak piorun wichury“, rozpiera go energia. Stawia sobie wysokie cele, nie do zdobycia jak np. znalezienie piątej strony świata. Czuje, że niepowstrzymana energia ogarnia całe jego ciało, jest we krwi, w sercu. Im więcej jej jest, tym więcej jej pragnie, nie czuje umiaru. Przepełnia go pycha, wychwala własną poezję, która: “jak wino musuje“, zniewala umysł. Z wielką łatwością pisze wiersze: “każdy ze snów wyskakuje“, są częścią jego “szampańskiej duszy“. Jest pijany swoją poezją, zatacza się, rozpycha i śpiewa radośnie. Wychwala życie, według niego nie ma nic piękniejszego i szczęśliwszego. Zachwyca się nim i wzywa serce do rozpanoszenia się, do szalonego, cudownego, rozpromienionego życia.
    W utworze tym, napisanym przez poetę należącego do Skamandra widać niektóre elementy, które wiążą się ze skamandryckim programem artystycznym. Przede wszystkim poeta opiewa życie, zachęca do twórczej obserwacji świata, do ekspresji pozbawionej uprzedzeń i skrępowania. Z utworu bije radość i witalizm, pozytywne emocje. Używając takich słów jak: elektryczność, wino, szampański korek; poeta osadza tematykę w rzeczywistości, jest bliska przeciętnemu, zwykłemu człowiekowi np. przez użycie zwrotu “jestem pijany“. Język utworu jest dosłowny, nasycony elementami mowy potocznej: “wino”, “elektryczność”, “orgia rozkoszy”, “szampański korek“.
    Utwór ten ma wiele wspólnego z innymi dziełami poetów 20-lecia międzywojennego min. z “Wiosną” Juliana Tuwima. Nie są to identyczne wiersze, ale łączy je przede wszystkim witalizm, radość chwili, dynamika życia oraz elementy mowy potocznej i dosłowność. Jednak wiersz Wierzyńskiego nie jest tak krzykliwy i nie występują w nim brutalizmy językowe (charakterystyczne dla dzieła Tuwima). Jest łagodniejszy, posiada wiele środków stylistycznych np. liczne epitety: “bajeczna pogoda”, “lekka myśl”, “szeroka natura”, “srebrny korek”, “szampańska dusza”, “cudowne, szalone życie”; porównania: “rozpromieniony jak elektrczyność, jak piroun wichury”, “wiersz mi każdy wyskakuje jak srebrny korek mej szampańskiej duszy”; pytania retoryczne: “I szczęśliwszego cóż jest ponad życie?”. W tym pozornie prostym wierszu kryje się niemały kunszt poetycki.