-
Jak rozumiesz szczęście?
Czym jest szczęście? Na pewno każdy z nas zastanawiał się nad tym. Szczęście jest pojęciem różnie definiowanym. W słownikach można odnaleźć wiele sposobów jego określania. Jako stan obiektywny oznacza wyjątkowo sprzyjające wydarzenia, jest równoznaczne z pomyślnością i powodzeniem w różnych sprawach. W znaczeniu subiektywnym i psychologicznym odnosi się do pozytywnych przeżyć. Współczesne pojęcie szczęścia to „pełne i trwałe zadowolenie z całości życia”.
Wszystkie te definicje są prawdą. Dla niektórych ludzi szczęście to piękna pogoda, spacer po łące, dobra ocena, wakacje, ferie. Nawet błahe sprawy budzą w nas wiele radości. Wielu z nas za szczęście uważa dobra pracę, rodzinę , dzieci, pieniądze, robienie kariery, wygrana w totolotka, zdrowie, spokój. Póki mamy wszystko, czego oczekujemy od życia, potrafimy być szczęśliwi. Gdy jednak zaczyna czegoś brakować (pieniędzy, ukochanej osoby, przyjaciół) zaczynają się kłopoty. Czujemy się coraz gorzej, stajemy się nieszczęśliwi.
Dla mnie szczęściem jest to, że mogę żyć w jedności z bogiem i l ludźmi, którzy mnie kochają. Jestem szczęśliwa, bo mam przyjaciół, rodzinę, mogę przebaczać i pomagać. Czuje się potrzebna. Jednak życie to nie tylko radość, ale i cierpienie. Bo jak mówi J. Deval: „Gdyby zawsze było się szczęśliwym, nie sprawiałoby to żadnej przyjemności”. Według mnie szczęście to przede wszystkim postawa człowieka wobec życia, samego siebie i innych. Słowa Alberta Schweitzera: „szczęście to jedyna rzecz, którą się mnoży, jeśli się ją dzieli” w pełni ukazują, czym tak naprawdę jest ten stan. Umiejętność dawania i nie oczekiwania niczego w zamian wyzwala w ludziach wewnętrzny spokój i równowagę psychiczną. Ludziom, którzy dzielą się radością z innymi, żyje się łatwiej. Każdy pragnie szczęścia i dąży do niego przez całe swoje życie. A może szczęście to po prostu życie? Na to pytanie każdy sam musi sobie odpowiedzieć.





