-
Jan Kasprowicz “Księga ubogich”
Księga ubogich
Zbiór liryków wydany w formie książkowej w 1916 r. Po odrzuceniu buntu nadeszło w liryce Kasprowicza pojednanie z Bogiem, powrót do religii chrześcijańskiej. W lirykach z tego cyklu widać pokorę, harmonię, zaufanie do Boga i przyjęcie wszystkiego, zarówno radości, jak i cierpienia. Poeta zauważa wielkość Boga w naturze, spójności świata, docenia życie ludzi prostych. Poeta pokazując zwyczajne życie stosuje wiersz toniczny. Widać spokój, wyciszenie, prostotę. “Księga ubogich” jest pogłębionym wyrazem franciszkanizmu.
Przestałem się wadzić z Bogiem
Programowy tekst, bunt wywodził się z serca, poeta kierował się emocjami, sprzeciwiał się złu. Młodzi ludzie się buntują, są poddawani impulsom, serce steruje sumieniem. Teraz Kasprowicz jest dojrzałym człowiekiem, z perspektywy czasu ocenia młodość, i swój bluźnierczy bunt przeciwko Bogu. Zakończenie: pojednanie z Bogiem, podkreśla, że walkę ze złem będzie dalej prowadził, ale nie z Bogiem, gdyż nie On jest źródłem zła. Będzie walczył ze złem jako uczciwy człowiek, tak nakazuje mu sumienie. Utwór jest rozliczeniem poety z własną przeszłością.
Tą samą chodzę drogą
Topos wędrówki, życie jako wędrówka. Nawiązanie do poronińskich ścieżek (Kasprowicz mieszkał w Poroninie na Harendzie). Nadbudował na tym metaforyczne ujęcie- wędrowanie przez życie. Mówi o stabilnym światopoglądzie, filozfia franciszkańska, skromność.
-
Jan Kasprowicz “Nie ma tu nic szczególnego”
Liryk pochodzi z “Księgi ubogich”, na początku i na końcu pojawia się motyw sygnalizujący, że przedmiotem refleksji będzie zwyczajne miejsce, proste. Podmiot liryczny opisuje urodę gór w sposób prosty, używając zwykłych słów. To właśnie one przez swoją prostotę i bezpośredniość oddają piękno natury. Postawa podmiotu lirycznego jest bierna w stosunku do przyrody, nie zauważa w naturze nic szczególnego, ale zarazem zachwyca się jej pięknem. Obraz wyłaniający się z wiersza: drewniana chata, przed nią znajduje się ogródek, w którym odpoczywają zmęczeni pracą ludzie, w pobliżu rosną jesiony, droga przed płotem dokądś prowadzi. Autor zachwyca się prostotą i pięknem świata, zwraca uwagę na detale, które są wartościowe jak las, szumiący potok, kwiecista łąka. Widać ścisły związek podmiotu lirycznego z naturą, krajobraz wpływa uspokajająco, skłania do refleksji. Monolog podmiotu lirycznego kierowany jest do ludzi, którzy śpieszą się “tęsknotą gnani”. Chce zwrócić uwagę na piękno i prostotę miejsca, potępia ludzi, którzy chcą z niego uciec, żądni bogactw, pragnący osiągnąć wyjątkowe cele. Trzeba być pokornym, przyjmować wyroki boskie ze spokojem i ufnością. Żyć jak górale w spójności z naturą, zatopieni w wierze. Życie takie może się wydawać niewyszukane, zwyczajne, ale właśnie przez to piękne, stosowne, zgodne z planem Boga. Dzięki powtarzającym się słowom: “nie ma tu nic szczególnego” poeta osiągnął wrażenie jednostajności, cykliczności. Podobnie jak cykliczna jest natura. Zaakcentował treść wersu, bo przecież coś nie musi być szczególne, aby stać się piękne.





