-
Wiktoria Nester “Sztuka pisania”
Posted on styczeń 6th, 2010 No commentsKażdy uczy się pisać już w dzieciństwie.
Przez całe życie ta umiejętność jest nam potrzebna.
Czy miałeś lub masz problemy z pisaniem ważnych dokumentów takich jak CV, oferta handlowa, czy zwykłe wypracowanie?
Chcesz nauczyć się poprawnie pisać teksty użytkowe?
Nie masz pojęcia jak zredagować list motywacyjny, jak zrobić bibliografię lub jak napisać przemówienie?
Potrzebujesz cennych rad?
Znajdziesz je w e-booku Wiktorii Nester Sztuka pisania.
Oto przedstawiam Ci cenny przewodnik, który jest pomocny w pisaniu tekstów, różnych form pisarskich spotykanych w codziennym życiu, w pracy, czy w szkole. Korzystać z niego mogą wszyscy. Zarówno uczniowie znajdą coś dla siebie, jak i wszyscy dorośli pracujący zawodowo i ci, którzy tej pracy szukają.
W życiu potrzebna jest nam umiejętność poprawnego pisania tekstów. Od tego zależy czy dobrze zdamy maturę, czy poradzimy sobie na studiach, czy zdobędziemy dobrą pracę lub czy w tej pracy się wykażemy.
Wiktoria Nester zawarła w swej książce istotne rady, przydatne dla każdego z nas. Często jesteśmy zobowiązani do napisania ważnych tekstów, i zazwyczaj spędzamy wiele czasu nad pustą kartką. Ciężko nam zebrać myśli, a jeśli już coś napiszemy wydaje się nam to kiepskie i nieskładne. Jeżeli i Ty masz taki problem to ten poradnik jest dla Ciebie!
Poradnik Sztuka pisania pomoże Ci bezproblemowo napisać każdy tekst. Po przeczytaniu i zastosowaniu porad autorki każdą dłuższą wypowiedź pisemną stworzysz łatwiej i szybciej niż do tej pory!
Dzięki tej publikacji dowiesz się jak tworzyć bibliografię. Autorka daje również wskazówki jak napisać charakterystykę, esej, recenzję, rozprawkę – bardzo przydatne dla uczniów i studentów. Jest też mowa o felietonach, kursach mailingowych, blogach, e-mailach, FAQ – przyda się to każdemu internaucie, czy przedsiębiorcy działającemu w Internecie. Autorka wspomina również o takich ważnych dokumentach jak podanie, CV, oferta handlowa, reklamowa czy zamówienie – pisma przydatne podczas szukania pracy, a także w trakcie jej trwania. Pozycja ta jest też przydatna dla tych, którzy planują stworzyć opowiadanie, przemówienie lub też zastanawiają się jak napisać protokół. W każdym rozdziale znajdziemy porady jak ma wyglądać kompozycja dokumentu, zasady pisania oraz wskazówki i przykłady prawidłowych form pisarskich.
Już nie martw się, że spędzisz godziny nad pisaniem listu motywacyjnego!
Zajrzyj koniecznie do ksiązki Sztuka pisania – serdecznie polecam!
-
Charakerystyka jako forma wypowiedzi pisemnej
Posted on kwiecień 20th, 2009 2 commentsCharakterystyka
opis bądź przedstawienie postaci literackiej występującej w dziele literackim mające na celu prezentację tej osoby i analizę jej postępowania. Jak sama nazwa wskazuje opisujemy również charakter postaci oraz to, co lubi i czego nie lubi robić a także jej nawyki, przyzwyczajenia. (www.wikipedia.pl)
Charakterystyka to bardzo często spotykana forma wypowiedzi pisemnej, zwłaszcza w szkołach gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Napisanie dobrej charakterystyki zależy od tego, czy będzie ona zawierać najważniejsze punkty, wysoko oceniane przez nauczycieli i egzaminatorów.
Oto podstawowe zasady budowy charakterystyki:
- Przedstawienie postaci: imię, nazwisko, wiek, czym się zajmuje i gdzie mieszka, skąd znamy postać, można zawrzeć parę słów na temat jej sytuacji rodzinnej.
- Wygląd zewnętrzny i inne cechy fizyczne: wygląd, budowa ciała, sylwetka itp.
- Umięjętności i upodobania: zdolności, umiejętności i zainteresowania postaci.
- Umysłowość- intelekt: np. mądry, zdolny, geniusz itp.
- Charakter, usposobienie: opis zachowania postaci względem innych ludzi, cechy charakteru.
- Postawa moralna bohatera, cechy odróżnijące go od innych postaci, motywy jego postępowania, zachowanie w sytuacjach krańcowych.
- Sądy innych osób, bohaterów literackich o postaci.
- Ocena ogólna, nasz stosunek do prezentowanej postaci.
Pisząc charakterystykę należy uważać, by nie nadużywać imienia postaci, nie powtarzać często czasowników takich jak “być” czy “mieć”.
-
Cezary Baryka - spadkobierca ideałów romantycznych?
Posted on marzec 3rd, 2009 No commentsCezary Baryka jest po części spadkobiercą ideałów romantycznych, a po części prezentuje człowieka całkiem innego, o odmiennych racjach. Przede wszystkim przejawia się w nim duch pozytywisty. Gdy przyjeżdża do Polski jest przerażony realiami ubogiego społeczeństwa, widzi ogromną przepaść między bogatymi a biednymi. Szczerze, głęboko jest przejęty programem reform społecznych. Domaga się godziwych warunków życia i pracy dla chłopów i robotników. W osobie Cezarego można odnaleźć też cechy romantyka: przeżywa nieszczęśliwą i burzliwą miłość do Laury. Cechuje go młodzieńcza chęć przebudowy świata, targa nim niepokój o los swój i Polski. Przez całe życie szuka idei, której się poświęci bez reszty. Początkowo myśli, że jest to rewolucja, jednak rezygnuje z niej widząc bestialstwo i orkucieństwo. Nadal bezskutecznie szuka i nie znajduje celu, idei, która ma mu przyświecać. W ostatniej scenie powieści idzie na czele strajku robotniczego, kierującego sie na Belweder. W pewnym momencie Cezary: “wyszedł z szeregu” i “parł dzielnie”. Dostrzec można w tym geście, że nie chce żyć w takim państwie. Nie chce ponownie patrzyć na rozlew krwi. Do końca pozostaje niezdecydowany i nie utożsamia się z żadną z koncepcji odbudowy państwa.
-
Psychologiczny portret Judyma
Posted on styczeń 7th, 2009 No commentsTomasz Judym jako młody i pełen ideałów lekarz, chciał zmieniać świat na lepsze, walczył o zmianę przerażającego stanu rzeczy w bliższym i dalszym otoczeniu. Wszędzie, gdzie się pojawił, natychmiast zauważał krzywdę i nieszczęście ludzkie. Nawet awans społeczny nie oddzielił go od środowiska, z którego się wywodził. W świadomości jego stale tkwiła myśl o robotniczym pochodzeniu. Dzięki temu czuł się odpowiedzialny za los biednych ludzi. Judym próbował zarazić swoim entuzjazmem środowisko lekarskie, jednak to się nie udało. Jego plany zapobiegania chorobom poprzez podnoszenie poziomu higieny wśród najbiedniejszych warstw skończyły się fiaskiem, ponieważ zostały odrzucone przez współczesne Judymowi środowisko lekarskie. Niepowodzeniem skończyła się też próba założenia własnego gabinetu lekarskiego. Judym w swej życiowej wędrówce marzył o ulepszeniu, doskonaleniu powierzonej mu pracy. Kiedy w Cisach mógł tę działalność przez jakiś czas rozwijać: „było mu (…) z tym wszystkim bardzo dobrze na świecie. Żył bez przerwy i nie miał wcale wyobrażenia, co to jest refleksja, nuda, zniechęcenie”. Jednak i próba niesienia pomocy biedocie w Cisach nie udała się. Te sytuacje przyczyniły się do rozdarcia wewnętrznego Judyma. Bohater nie umiał znaleźć się w żadnej z grup społecznych. Myśl o robotniczym pochodzeniu wywoływała w nim kompleksy i poczucie niepełnej wartości. Nie identyfikował się z proletariatem ani też z arystokracją, gdyż odpychała go obłuda i egoizm tej klasy. Judym znalazł się w sytuacji tragicznej. Bohater stał przed decyzją- albo zwiąże się z Joasią, założy dom i będzie wiódł szczęśliwe życie-albo poświęci się całkowicie pracy społecznej. Zdaniem Judyma możliwości wykluczają się. Bał się, że jeśli założy rodzinę i będzie musiał się o nią troszczyć, to zakiełkuje w nim ziarno dorobkiewicza, zacznie obrastać w tłuszcz, porzuci pracę społeczną, co będzie pogodzeniem się z panującym złem. Natomiast, gdy wybierze życie społecznika skrzywdzi Joasię, zniszczy miłość i sam także będzie cierpiał. Tak więc każda jego decyzja jest zła. W końcu decyduje się na odrzucenie miłości. „Nie mogę mieć ani ojca ani matki, ani żony, ani jednej rzeczy, którą bym przycisnął do serca, dopóki z oblicza ziemi nie znikną te podłe zmory. Muszę się wyrzec szczęścia”- twierdzi. Jego rozterki wewnętrzne w utworze ukazuje również rozdarta sosna, obrazuje ona sytuację psychiczną Tomasza podejmującego decyzję poświęcenia się dla ogółu. Przypomina on bohatera romantycznego, który bierze na siebie odpowiedzialność za innych, postanawia walczyć samotnie. Judym posiada także cechy typowe dla pozytywisty. Głosi hasła pomocy najuboższym, chce przyczynić się do poprawy sytuacji biedoty, prowadzi działalność charytatywną w szpitalu w Cisach. Tak więc cierpiący Judym zaczyna swoją karierę niesienia pomocy od zniszczenia ideałów i życia osoby najbliższej. Poświęca się, jest samotny w walce ze złem tego świata.
-
Bohaterowie „Lalki”
Posted on styczeń 6th, 2009 No commentsIGNACY RZECKI warszawski mieszczanin, przyjaciel Wokulskiego i jego zastępca-prowadził sklep Stanisława. Z pamiętnika bohatera dowiadujemy się o jego przeszłości. Był zagorzałym wielbicielem Napoleona, wraz ze swym przyjacielem Katzem brał udział w Wiośnie Ludów na Węgrzech. Rzecki żywił romantyczną wiarę w ideały moralne i wartości niematerialne. Był zdolny do poświęceń w imię przyjaźni. Był to niespotykanie dobry człowiek, uczciwy, życzliwy. Niechętny zmianom, wierny jednej firmie, praca była dla niego wartością, a nie jedynie źródłem dochodów. Na co dzień sumienny, obowiązkowy, sprawiedliwy. Wielką miłością i przyjaźnią darzył Wokulskiego, traktował go jak syna, cierpiał, gdy zerwała się nić porozumienia między nimi. Kochał Warszawę, znał każdy zakątek tego miasta i był do niego bardzo przywiązany. Bywał naiwny, łatwowierny, był bardzo prostoduszny. Rzecki to kawaler, który spędził życie w sklepie, a wolne chwile w winiarni rozmawiając o przyjaciołach, polityce. Rzecki to idealista polityczny, wierzył w Bonapartych, którzy uzdrowią sytuacje polityczną w Europie. Oceniał ludzi na podstawie ich zalet, a nie pochodzenia, przez młodsze pokolenie uznany za „dziwaka”, gdyż odstawał od świata rządzącego się regułami handlowymi. Miał swoje własne zasady moralne, których przestrzegał.
HELENA STAWSKA mieszkała razem ze swoją matką panią Misiewiczową oraz córeczką Helunią, w kamienicy należącej najpierw do Łęckich, a później do Stanisława Wokulskiego. Mąż pani Heleny, Ludwik, od kilku lat nie daje znaku życia. Dzięki pomocy Wokulskiego zostaje odnaleziony w Albanii. Stawska, opuszczona przez męża, zmuszona była pracować na utrzymanie rodziny. Zajmowała się domem, opiekowała się córeczką, dawała lekcje gry na fortepianie. To niezależna, odpowiedzialna, wyemancypowana kobieta. Była bardzo pracowita, serdeczna. Przedstawiała się nam jako pełna spokoju, dobroci, nieśmiałości, lojalności i cierpliwości. Pozostała wierna swemu mężowi i ufa w jego powrót. Zachowała kobiecy wdzięk, subtelność, ma zasady moralne, którymi kieruje się w życiu. W procesie o lalkę gotowa była walczyć ze wszystkich sił, aby tylko nie narażać swej rodziny na zniesławienie. To wykazuje jak bardzo zależało jej na matce i córce. Jej postać jaskrawo kontrastuje z postacią Izabeli Łęckiej. Wokulski powiedział jej pewnego razu: „…tak jak pani wyglądały kobiety święte”.
IZABELA ŁĘCKA 25-letnia córka Tomasza Łęckiego, kobieta niepospolicie piękna o klasycznej budowie, jasnych włosach. Zubożała arystokratka mieszkała z ojcem i jego kuzynką-Florentyną w Alejach Ujazdowskich. Całe jej życie upływało w salonach i do takiej właśnie roli „ozdoby towarzystwa” była przygotowywana od wczesnego dzieciństwa. Nie znała i nie chciała znać realnego życia, obawiała się tzw. Zwykłych ludzi, gardziła nimi, wręcz panicznie bała się utraty swej pozycji społecznej. Wiodła wygodne, pełne zbytku i luksusu życie, nieskrępowane nawet tak oczywistymi granicami jak dzień i noc. Posiadała wszystkie wady swej klasy: była kapryśna,. niestała, bezmyślna i bardzo naiwna. Miała się za mądrą, piękną, wykształconą. Uważała, że to naturalne, aby okazywano jej dobroć. Łęcka była kobietą próżną, salonową lalką, żądała od mężczyzn hołdów, dowodów uwielbienia. Oceniała ludzi na podstawie wyglądu i statusu majątkowego. Nie zauważała zalet Wokulskiego. Imponowały jej tupet, bezczelność Starskiego. Nie widziała uczciwości, dobroci i miłości Stanisława. Była chłodna, wyniosła, niezdolna do głębokiego uczucia, nieprzystępna. Niemal wszystko robiła na pokaz np. działalność charytatywna. Kwestując mogła oszałamiać mężczyzn strojami i urodą. Odrzuciła wielu starających się o jej rękę, nigdy nie była zakochana, jej ideałem mężczyzny był marmurowy posąg Apollina. Małżeństwo uznawała za zło konieczne i rodzaj handlowej transakcji. Brak zasad moralnych, wewnętrzna pustka sprawiły, że była ona osobą nieszczęśliwą, dla której najwłaściwszym miejscem stał się klasztor.
JULIAN OCHOCKI kuzyn Izabeli, pasjonat nauki i wynalazca, badacz. Bez reszty poświęcał się swoim zainteresowaniom. To najmłodszy, przedstawiony przez Prusa idealista. Należał do pokolenia wybiegającego w przyszłość. Wierzył w postęp ludzkości, ufał w potęgę nauki. Jego marzeniem było wynalezienie maszyny latającej. Pragnął przypiąć ludzkości skrzydła. Był roztargniony, potrafił się skupić tylko nad swoją pracą. Był osobą, która całkowicie oddała się swojej idei. Pozostał on niezrozumiany prze środowisko, ale sam także nie przywiązywał wagi do tego, co się wokół niego działo. Ochocki zdawał sobie sprawę, że nie dokona niczego w kraju, gdzie elitę stanowią karierowicze uznający go za wariata. Urzeczony wizją Geista wyjechał z Polski, by realizować „cel wyższy ponad wszystkie, do jakichkolwiek rwał się duch ludzki”.
TOMASZ ŁĘCKI „był to sześćdziesięcioletni człowiek, niewysoki, pełny tuszy, krwisty”. Ojciec Izabeli był arystokratą, który roztrwonił dobra rodowe, popadł w długi i w końcu znalazł się na skraju bankructwa. Pan Tomasz był dumny i miał poczucie wyższości wobec innych np. wierzycieli, żądających spłaty długów. On, który nie miał pieniędzy na podstawowe wydatki, lekceważył Wokulskiego-kupca, choć okazało się, że pan Stanisław właściwie utrzymuje rodzinę Łęckich. Tomasz traktował Wokulskiego podobnie jak Izabela-jako przydatnego doradcę, który w każdej chwili służy gotówką. Ten stary, dumny i przekonany o swej wyjątkowości człowiek nie wierzył w równość wszystkich ludzi. Czuł się lepszy, bo był szlachcicem.
-
Charakterystyka Świętoszka
Posted on styczeń 3rd, 2009 1 commentBohaterem utworu Moliera jest Tartuffe, pobożniś, mistrz obłudy i sprytu, który wykorzystuje naiwność Orgona i przejmuje rządy w jego domu. „Jest szlachetnego rodu, rozumny, przystojny”, „zawsze z pulchniutką buzią, czerstwy i rumiany”.
Tartuffe to mężczyzna obłudny, dwulicowy, fałszywy i wyrachowany. Udaje głęboko religijnego: „jest zacnym człowiekiem, godnym czci prawdziwej”. W rzeczywistości za nic ma przykazania i uczciwość. Uważa, że: „wcale ten nie grzeszy, kto grzeszy w sekrecie”. Udaje, że dobra doczesne są mu obojętne, podczas gdy sprytnie prowadzi do przepisania na niego majątku Orgona. Przyczynia się do wydziedziczenia Damisa i zamierza zostać mężem Marianny. Widać, że: „do roli pana domu ciśnie się czym prędzej”. Dewocja nie przeszkadza Świętoszkowi wieczerzać z dużym apetytem, pomimo, że nakazywał innym post; błogo sypiać w wygrzanej pościeli, a na śniadanie raczyć się winem. Tartuffe udaje ascetę, każe Dorynie zasłonić chusteczką nieskromny dekolt. Sam wyraźnie zaleca się do Elmiry, jest elokwentny i rozmawia z nią w kwiecisty sposób. Gardzi ludźmi: „ kto nauk jego słucha, ten żyje w spokoju, na ludzi spoziera jak na kupę gnoju”. Tartuffe miał tak wielki wpływ na Orgona, że ten po kilkudniowej nieobecności interesuje się przede wszystkim jego zdrowiem. Zdolny był wyrzucić syna, gdy ten odważył się otwarcie wystąpić przeciw obłudnikowi. Kpi z Orgona: „Tak umiałem go zażyć, że już biedaczysko nie uwierzy niczemu, choćby widział wszystko”. Inteligentny, zawsze potrafi znaleźć zręczną odpowiedź, wytłumaczenie swego postępowania. Na uwagę Kleanta, że przyjmuje darowiznę Orgona krzywdzącą Damisa mówi, że: „to dlatego, by dobro nie poszło w złe ręce”. Bezwzględny, przyłapany na oszustwie, skompromitowany, nie waha się wypędzić z domu Orgona, a jego samego oskarżyć przed królem o zdradę.
Poprzez swą hipokryzję i zakłamanie Taruffe skrzywdził siebie i swych dobroczyńców, ponieważ zajął fałszywą pozycję. Jest to zwykły oszust, posługującym się fałszywym nazwiskiem, przebiegły i chytry. Spodziewał się odzyskać majątek przybierając maskę pozornej pobożności i uczciwości i działając w imię praw i zasad religijnych.
-
Charakterystyka Skąpca
Posted on styczeń 2nd, 2009 No commentsBohaterem utworu Moliera jest Harpagon, tytułowy skąpiec. Jest to 60-letni mężczyzna, ojciec Kleanta i Elizy. Harpagon jest opętany manią gromadzenia pieniędzy, jest chorobliwie skąpy. Nie zwraca uwagi na to, że jego dzieci cierpią niedostatek, służba jest marnie opłacana i źle ubrana.
W mieście mówią o nim, że to: „jak wiadomo, człowiek nie odznaczający się zbytnią uprzejmością”. Jest nieufny, każdego uważa za złodzieja, rewiduje Strzałkę, posądza o kradzież własne dzieci: „zdaje się, że się porozumiewają, aby mi zwędzić sakiewkę!”. Bojąc się utraty pieniędzy, chce w oczach świata uchodzić za człowieka biednego. Posiadanie majątku cieszy go, ale jednocześnie: „cóż to za straszny kłopot mieć w domu taką znaczną sumę”. Zarzuca Kleantowi nadmierną rozrzutność, nie chce pożyczyć pieniędzy Frozynie, choć korzysta z jej swatania. Wydaje kolację, ale na wszystko skąpi. Nakazuje posprzątać mieszkanie: „tylko nie ścierać za mocno, to bardzo niszczy”. Służących zobowiązuje do: „płukania szklanek i nalewania wina, ale tylko wówczas gdy ktoś będzie miał pragnienie”. Rozkazuje Ździebełkowi zakrywać plamę z oleju na kaftanie kapeluszem, a Szczygiełkowi: „obracać się zawsze frontem”, żeby nie była widoczna dziura w spodniach. Harpagon nie waha się pomnażać majątku, nawet w sposób moralnie naganny. Pożycza na bardzo wysoki procent. „zdzierstwem swoim przewyższa niegodziwe sztuczki, wymyślone kiedykolwiek przez najsłynniejszych lichwiarzy”. Jest egoistą- wybiera współmałżonka dzieciom, nie pytając ich o zdanie, nie słuchając sprzeciwu. Eliza ma wyjść za Anzelma, który: „jest partią pierwszej wody” i: „godzi się ją wziąć bez posagu”. A to jest dla Harpagona: „oszczędnością wcale pokaźną”. Nie kocha swoich dzieci. Elizę lekceważy, przedrzeźnia ją, gotów jest wydziedziczyć Kleanta. Jest porywczy- chce pobić syna, gdy dowiaduje się o jego uczuciach wobec Marianny. Bije Jakuba, który mówi Skąpcowi, co o nim sądzą inni. Jest łasy na pochlebstwa, lubi Walerego, bo ten ciągle prawi mu komplementy i przytakuje. Ujawnia się jego naiwność, gdy ufa słowom Walerego. Chce być podziwiany i kochany przez Mariannę, wierzy w pochwały Frozyny. Ogarnia go szaleństwo, gdy dowiaduje się o kradzieży szkatułki: „straciłem mą podporę, pociechę, radość; wszystko skończone, nie mam co robić na świecie”. Przywiązany jest do bogactwa jak do najbliższej osoby: „moja droga szkatułka!”. Harpagon jest niezwykle skąpy, nie płaci wezwanemu przez siebie Komisarzowi za pisanie protokołu, godzi się na ślub Elizy i Walerego pod warunkiem, że zapłaci za wszystko Anzelm, gdyż on: „nie ma pieniędzy na wyposażenie dzieci”.
Skąpiec jest postacią żałosną. Budzi śmiech i współczucie dla jego otoczenia. Choroba pozbawia go umiejętności darzenia ludzi ciepłymi uczuciami: wyrozumiałością, troskliwością, opiekuńczością. Wszystkie pozytywne uczucia Harpagon przelał na szkatułkę, zawierającą jego ukochane pieniądze.
-
Charakterystyka Makbeta
Posted on grudzień 31st, 2008 No commentsMakbet to główny bohater tragedii Szekspira pod tym samym tytułem. Był on szkockim wodzem, wasalem i krewnym króla Dunkana. Na początku poznajemy go jako odważnego, oddanego rycerza. Dunkan mówił o nim: „O zacny mężu, waleczny Makbecie!”. Gotowy był on oddać życie za swego władcę. Wiódł prawe i pełne uznania ze strony bliźnich życie.
Spotkał on trzy czarownice, które przepowiedziały mu nowe godności, a wreszcie i koronę króla Szkocji. Pobudziły w nim żądzę władzy. Wkrótce Makbet został tanem Kawdoru. Przepowiednie zaczęły się spełniać. Umysł Makbeta wypełniały powoli myśli o zbrodni. Wszystkie jego wartości: odwaga, waleczność, dobra sława zostały zaprzepaszczone w jednej chwili. Dręczyły go rozterki i wyrzuty sumienia: „Nie postępujmy dalej na tej drodze, dopiero co mnie obdarzył godnością i sam dopiero co sobie kupiłem złota u ludzi sławę”. Szlachetny rycerz walczył ze sobą, odrzucał myśl o zbrodni, którą podsuwała mu żona. Makbet przychylając się do okrutnego planu małżonki, usprawiedliwiał się, że mordując króla spełnia tylko wyroki losu. Tymczasem nie zdawał sobie sprawy z tego, że świadomie kieruje swoim postępowaniem i może uniknąć morderstwa, jeśli poskromi swoja ambicję. Makbet po zabójstwie Dunkana był przerażony i załamany swym czynem. Przypatrując się swoim rękom mówił: „Żałosny to widok!”. Miał wyrzuty sumienia. Dziwił się: „Cóż to się ze mną stało, kiedy lada szmer, lada szelest przejmuje mnie dreszczem?”. Mordując króla Makbet zabił w sobie sumienie i ludzką wrażliwość. Od tej pory nie wahał się posunąć do zbrodni, która służyłaby jego celom. Chcąc zostać królem, rozkazał zabić Banka. Potem było mu coraz trudniej zawrócić ze zbrodniczej drogi. Stwierdził, że: „wstecz iść niepodobieństwo!”. Stał się tyranem. Wszyscy się go obawiali, widząc jego bezwzględność, ale i on był przepełniony strachem i obawą. Bał się, że ktoś może pozbawić go pozycji, którą zajął w wyniku przestępstwa. Kolejne morderstwo rodziny Makdufa nie umocniło jego stanowiska, a przysporzyło mu coraz to liczniejszych wrogów. Konieczne stało się dla Makbeta przywdzianie maski, twierdził iż: „Fałsz serca i fałsz lic muszą iść społem”. Stracił wiarę w sens życia. Wyzbył się wszelkich uczuć. Na wieść o śmierci żony obojętnie powiedział: „Powinna umrzeć nieco później”. Doszło do buntu wojsk królewskich, zbrodniarz zginął z ręki wiedzionego chęcią zemsty Makdufa.
Życie Makbeta polegało na ciągłej walce ze sobą i tajemniczymi widziadłami. Jednak był on do końca odważny, nie mógł znieść myśli o hańbie. Podjął beznadziejną walkę z Makdufem, a śmierć stała się dla niego wyzwoleniem. Gdyby Makbet zaprzestał czynienia zła, nie byłby w stanie niczym odkupić zbrodni króla. Być może dlatego nie powstrzymywał się przed kolejnymi przestępstwami. Stał się ofiarą, niewolnikiem własnych zbrodni.



